^Back To Top
foto1 foto2 foto3 foto4 foto5

Jeśli lubisz śpiewać i chciałbyś uczestniczyć w życiu i pracach naszego chóru - dołącz do nas !


Kontakt
Tel: (+48 12) 422 76 18
e-mail: chor.haslo@op.pl

Kochamy śpiewać

Chór Hasło

... spiewać każdy może...

Galeria

{pgslideshow id=1|width=100|height=100|delay=3000|image=M}

Zarząd

ZARZĄD

 

Kadencja 2013 - 2015

  • Prezes - Tomasz Fieber +48 731 933 132
  • Vc prezes - Janusz Luty
  • Sekretarz - Leszek Pacanek
  • Skarbnik  - Marek Świerad
  • Bibliotekarz - Mariusz Kominiak
  • Gospodarz - Grzegorz Fieber
  • Dyrygent - Teresa Majka-Pacanek +48 603 166 294

 

Kadencja 2011 - 2013

  • Prezes - Tomasz Fieber +48 731 933 132
  • Vc prezes - Henryk Marek
  • Sekretarz - Leszek Pacanek
  • Skarbnik - Marian Zalewski
  • Bibliotekarz - Mariusz Kominiak
  • Gospodarz - Stanisław Jakóbiak
  • Dyrygent - Teresa Majka-Pacanek +48 603 166 294

 

Kadencja 2009 - 2011

  • Prezes - Tomasz Fieber
  • Vc prezes - Henryk Marek
  • Sekretarz - Leszek Pacanek
  • Skarbnik - Marian Zalewski
  • Bibliotekarz - Mariusz Kominiak
  • Gospodarz - Stanisław Jakóbiak
  • Dyrygent - Teresa Majka-Pacanek

 

Kadencja 2007-2009

  • Prezes -Tomasz Fieber
  • Vc prezes - Henryk Marek
  • Sekretarz - Leszek Pacanek
  • Skarbnik  - Marian Zalewski
  • Bibliotekarz - Mariusz Kominiak
  • Gospodarz - Stanisław Jakóbiak

Dyrygent - Teresa Majka-Pacanek

Kadencja 2005 - 2007 

  • Prezes - Jerzy Fieber
  • Vc Prezes - Stanisław Muzyk
  • Sekretarz - Leszek Pacanek
  • Skarbnik - Edward Szewczyk (do I.2006 ) Marian Zalewski (od IV 2006)
  • Bibliotekarz - Marek Ciepierski
  • Gospodarz - Stanisław Jakóbiak
  • Dyrygent Teresa Majka-Pacanek

 

Historia

Wkraczając w trzecie półwiecze swojej działalności, zatrzymajmy się na chwilę, aby przypomnieć sobie wcześniejsze lata. I choć nie będzie to łatwe podejmijmy tą próbę.

Dr Henryk Jordan doskonale zdawał sobie sprawę, że dbałość o walory fizyczne musi iść w parze z równoczesnym rozwojem kulturalnym, by kształtować pełnowartościowego człowieka. Doskonale wiedział, że śpiew działa bezpośrednio na pobudzanie szlachetnych instynktów i porywów. Czuł dr Jordan, że pieśń to czarodziejka wznosząca ducha w sfery, gdzie zacierają się różnice stanowe, gdzie znika zło, małość, przyziemność, a piękno, szlachetność, wzniosłość i wzajemna miłość roztacza swe panowanie. Założywszy na Błoniach krakowskich park zabaw i ćwiczeń fizycznych, dr Henryk Jordan organizuje w roku 1889 chór młodzieży rękodzielniczej. W przekonaniu, że pieśń patriotyczna i religijna będzie najlepszą ostoją budzenia ducha narodowego w latach niewoli, nie szczędził trudu, pracy i kosztów powołania do życia chóru, który by w myśl powyższej pieśni pracował.

Kierownictwo założonego w roku 1889 zespołu śpiewaczego, powierza dr H. Jordan profesorowi Józefowi Sierosławskiemu, który też z poświęceniem prawdziwego idealisty, wpajał w uczących się zamiłowanie do śpiewu. Złote ziarna tej nauki rzucane do serc młodzieży, trafiły na podatną glebę, a owoc tego posiewu objawił się w niespodziewanych wynikach. „Chór dra Jordana” - gdyż taka nazwę nosił – rozwijał się pomyślnie i był naówczas jednym z najliczniejszych chórów w Krakowie pod względem ilościowym, jakościowo zaś odpowiadającym w zupełności warunkom kulturalno-muzycznym.

Skąpa polska literatura chóralna w ówczesnym czasie zmusza dyrygenta chóru do komponowania i opracowywania dzieł dla chóru dra Jordana. Toteż w dzisiejszej bibliotece jest kilkadziesiąt pozycji świeckich i religijnych J. Sierosławskiego, które przed ponad wiekiem śpiewał chór. Utwory jego o charakterze świeckim są pełne czaru, prostoty i sielankowości, zaś w utworach patriotycznych przebija ogromna miłość Ojczyzny i tęsknota do Jej wolności. Pieśni religijne Sierosławskiego znane są po dziś dzień całemu społeczeństwu polskiemu, z których kilkanaście znajduje się w śpiewnikach szkolnych i kościelnych. Szereg mszy i kantat okolicznościowych jakie Sierosławski napisał, a do dziś dnia niewydanych drukiem, są w posiadaniu chóru „Hasła” jako manuskrypty.
Poziom artystyczny „Chóru dra Jordana” pod wytrawną batutą prof. J. Sierosławskiego stale się podnosił a rezultatem pracy był fakt, że chór bywał zapraszany przez różne instytucje do występów podczas rozmaitych wieczorków patriotycznych i akademii. W oktawy Bożego Ciała śpiewał chór corocznie na procesjach z kościoła parafialnego w Podgórzu. Początkowo złożony z kilkunastu młodzieńców rozrastał się, aż po paru latach osiągną liczbę 40-tu osób.
Rok 1909 zapisał się czarnymi zgłoskami w historii chóru: 18 maja tegoż roku umiera założyciel i opiekun chóru dr Henryk Jordan. Następuje bardzo ciężki okres dla chóru pozbawionego niejako duszy. Zdawało się, że ze śmiercią Założyciela nastąpi też kres działalności chóru. Lecz Jego idee głęboko wrosły w życie i krew członków Jego chóru, który mimo bardzo trudnych warunków, idee te nadal pielęgnował.

Towarzystwo pozbawione przez śmierć dra Jordana naczelnego kierownictwa wybiera w roku 1909 jako pierwszego prezesa, jednego z najczynniejszych swoich członków, p.Stanisława Paszkota. Za jego staraniem chór uzyskuje bezpłatnie salę na próby w Banku Arcybractwa Miłosierdzia przy ul. Siennej. Kierownictwo artystyczne chóru obejmuje p. Stanisław Kowicki, a chór przenosi się do kościoła św. Marka. W roku 1912 ze stanowiska dyrygenta ustępuje p. St. Kowicki, a jego miejsce zajmuje p. Marian Kozłowski, który prowadzi chór prawie do końca roku 1913, kiedy wraca do Krakowa prof. Józef Sierosławski i ponownie obejmuje dyrygenturę chóru. Wybuch I- wszej wojny światowej w roku 1914 i mobilizacja, zdekompletowały nasz chór podobnie jak i inne zespoły do tego stopnia, że praca w chórze została zupełnie przerwana. Jednych powołała pod broń zaborcza Austria, drudzy poszli do Legionów Polskich, a reszta nie mogąc tworzyć samodzielnego zespołu, rozeszła się według uznania do innych chórów.

Przypadający w tym roku jubileusz 25-lecia założenia chóru, przygłuszył huk armat i granatów, a członkowie chóru porwani wirem krwawej zawieruchy, poszli wykuwać granice przyszłej Wolnej Ojczyzny!... Tak skończył się pierwszy etap pracy na polu kultury śpiewaczej chóru założonego przez śp. dra Henryka Jordana!... I-sza wojna światowa zdekompletowała nasz zespół a nieubłagana śmierć zabrała drugi filar chóralny jakim byl dyrygent prof. Józef Sierosławski. Zmarł 30. października 1918 roku w dniu, kiedy Ojczyzna zrzucała z siebie kajdany niewoli i zmartwychwstawała. Pozostała garstka członków dłuższy czas błąkała się po różnych chórach kościelnych, których ostoją był głównie kościół Mariacki. Tam też w roku 1919, rodzi się myśl zorganizowania dawnego samodzielnego zespołu „Chóru Rękodzielników i Przemysłowców”. Po oderwaniu się tych członków od chóru przy kościele Mariackim, walczyli oni z trudnościami, bo z jednej strony starali się dać dowód, że kółko to jest zdolne do samodzielnej pracy, a z drugiej zaś strony nie mieli ani stałego programu pracy, ani też odpowiedniego lokalu na próby , a śpiewano zaś dorywczo w miarę sposobności i zamówienia po różnych kościołach, a przede wszystkim w czasie nabożeństw Solidacji Mariańskiej w kościele św. Barbary. Dzięki zapobiegliwości niektórych członków, Towarzystwo otrzymało bezpłatnie salę do prób śpiewu w Bursie ks. Kuznowicza przy ul. Krupniczej, co w wielkiej mierze przyczyniło się do umożliwienia kontynuowania dalszej pracy chórowej. Na czele tak zorganizowanego „Chóru Rękodzielników i Przemysłowców” w roku 1920, ponownie staje jako prezes p. Stanisław Paszkot, dyrygenturę powtórnie obejmuje p. Marian Kozłowski. Towarzystwo pozbawione wszelkiej pomocy finansowej z zewnątrz , zdane było jedynie na własne siły, a jedynym dochodem z którego utrzymywało się, stanowiły składki członkowskie oraz doraźne datki niektórych lepiej sytuowanych członków.

Zwrotnym punktem do ugruntowania się rozwoju Towarzystwa dającym mu zabezpieczenie finansowe na przyszłość, była umowa zawarta w marcu 1922 r., z konwentem OO. Dominikanów w Krakowie, mocą której zobowiązał się chór do stałego śpiewania na sumie w dniach świątecznych, a w zamian za to otrzymywał salę na próby śpiewu, oraz miesięczne honorarium. Warunki wynikłe z tej umowy, przyczyniły się w znacznej mierze do podniesienia poziomu artystycznego chóru jako też podniesienia liczby członków. Na szczególną uwagę zasługuje fakt przystąpienia do „Chóru Rękodzielników i Przemysłowców” śpiewaków rozwiązanego wówczas chóru dominikańskiego. W ten sposób chór otrzymał silny i trwały fundament, na którym opiera się do dziś dnia, jako Towarzystwo Śpiewackie „Hasło” im. dra Henryka Jordana w Krakowie. Występ tego zespołu na procesji Bożego Ciała z kościoła OO. Dominikanów po Rynku krakowskim w dniu 22 czerwca 1922 roku, był próbą siły chóru i zjednał dla tegoż ogólne uznanie. Z inicjatywy prezesa chóru p. St. Paszkota i za staraniem ówczesnego sekretarza chóru dra Fr. Szeleźnika, Towarzystwo otrzymuje nowy statut, zatwierdzony przez Urząd Wojewódzki reskryptem z dnia 18 kwietnia 1923, L. 4398/923, mocą którego zmienia swą nazwę na „Chór Rękodzielników i Przemysłowców – Hasło – w Krakowie”. Jaką popularność zdobyło sobie Towarzystwo w Krakowie w tym czasie, świadczy fakt postawienia mu propozycji przez zarząd katedry wawelskiej w osobie ks. Kanonika Korzonkiewicza, objęcia śpiewu stałego w czasie nabożeństw świątecznych na Wawelu, z której jednak Towarzystwo nie skorzystało. Rok 1924 przynosi zmiany w Towarzystwie. W marcu chór traci niezastąpionego sekretarza w osobie dra Franciszka Szeleźnika, który zmuszony był opuścić brać śpiewaczą. Drugą stratę jaką poniosło Towarzystwo w tymże samym roku (1924), była rezygnacja długoletniego, cenionego i oddanego Towarzystwu dyrygenta p. Marian Kozłowskiego, którego miejsce zajął p. Bolesław Wolniewicz.

Rok 1927 rozpoczęło Towarzystwo występem na akademii dla uczczenia 110-tej rocznicy śmierci Kilińskiego, urządzonej w salach Uniwersytetu Jagielońskiego ( gdzie wykonano szereg pieśni patriotycznych). Początek roku 1927 zaznaczył się w Towarzystwie poważnymi zmianami na stanowiskach kierowniczych. Oto długoletni i zasłużony dotychczasowy prezes p.Stanisław Paszkot ustępuje ze swego stanowiska w dniu 20 lutego, po 18-tu latach kierowania Towarzstwem. W uznaniu jego zasług, jakie położył w kierunku utrzymania i rozwoju chóru, uchwałą Walnego Zgromadzenia, obdarza go Towarzystwo najwyższą godnością jaką dysponuje, tj. mianuje go Członkiem Honorowym, a uroczyste wręczenie dyplomu odbyło się 2.X.1927 roku.

W tym okresie nastąpiła również zmiana dyrygenta chóru, przez powrót dwukrotnie już byłego dyrygenta p. Mariana Kozłowskiego. W marcu roku 1927, po śmierci organisty i dyrektora chóru kościoła Mariackiego śp. Stanisława Niepielskiego, zespół tegoż kościoła został zdekompletowany, a obowiązki jego przejął „ Chór Rękodzielników i Przemysłowców – Hasło”, dzieląc swój zespół w ten sposób, że jedna część śpiewała w kościele OO. Dominikanów, a druga w kościele Mariackim. Stan taki trwał do lipca tegoż roku, do momentu gdy posadę organisty i dyrektora chóru w kościele Mariackim obejmuje p. Stefan Profic. Uważając tak rozdzielony chór za słaby do wykonywania śpiewu podczas nabożeństw świątecznych w kościele Mariackim, zaproponował zlikwidowanie takiego podziału, aby dzięki temu wzmocniony chór mógł odpowiednio do powagi tejże świątyni wykonywać swe zadanie. Propozycję przyjęto i odtąd nasz chór rozpoczął działalność śpiewaczą wyłącznie w kościele Mariackim pod kierunkiem p. Stefana Profica. Tu rozpoczyna się następny, nowy etap rozwoju Towarzystwa, który trwać będzie bez mała 60 lat. W osobie archiprezbitera kościoła N. P. Marii, Najprzewielebniejszego ks. Infułata dr Józefa Kulinowskiego, znalazł chór drugiego Opiekuna, jakiego stracił przez śmierć śp. dr H. Jordana. Jak dobry ojciec troszczący się o o swą rodzinę, tak On w zrozumieniu tej wielkiej idei śpiewaczej, nie szczędzi trudu, zabiegów i pomocy finansowej, aby tylko chór rozwijał się jak najpomyślniej, a śpiew jego w kościele, przyczyniał się do podniesienia uroczystości nabożeństw.

Drugą szczęśliwą okolicznością dla Towarzystwa, było objęcie dyrygentury przez p. Stefana Profica, który całą swą wiedzę muzyczną poświęcił dla rozwoju i podniesienia poziomu artystycznego chóru. Towarzystwo przystąpiło do Związku Towarzystw Śpiewaczych i Muzycznych Województwa Krakowskiego, zakupiono fisharmonię do prób śpiewu, oraz powiększono bibliotekę muzyczną. Z początkiem roku 1928, Walne Zgromadzenie obrało prezesem Towarzystwa p. Łukasza Kruczkowskiego, dotychczasowego wiceprezesa. Chcąc aby pamięć dra H. Jordana żyła w sercach ówczesnych, jak i potomnych, 8 grudnia 1928 r. w sali Na Kotłowem, podczas uroczystego wręczenia dyplomów członkom honorowym do nazwy dotychczasowej chóru dodano imię swego wielkiego Założyciela i odtąd pełna nazwa chóru brzmi „Towarzystwo Śpiewackie "Hasło" im. dra Henryka Jordana w Krakowie”.

Uroczystość ta miała bardzo duże znaczenie moralne dla Towarzystwa, gdyż imię Założyciela chóru publicznie związało się w tym dniu na zawsze z Towarzystwem. Znowelizowany statut zatwierdzony został przez Urząd Województwa Krakowskiego reskryptem z dn. 17 lipca 1929, L. BP. 268/Stow./29. Wprowadzono legitymacje osobiste dla członków chóru (1929 r.)z ważnością 1 roku, które wydaje się do dnia dzisiejszego. W dniu 31 maja 1930 r. odbyła pierwsza transmisja radiowa z kościoła Mariackiego, w czasie której nadawano nabożeństwo majowe. Był to pierwszy występ naszego zespołu, podczas którego śpiew popłynął na falach eteru.
W 1931 roku dzięki zapobiegliwości i staraniom prezesa p. Andrzeja Siwka i dyrygenta chóru p. Stefana Profica Towarzystwo zakupiło pianino marki Lauberger & Gloss, niezbędne do przeprowadzania prób. Kiedy Polskie radio wprowadziło do swych programów transmisje nabożeństw z kościołów, pojawienie się mikrofonu w kościele Mariackim dodało chórowi impulsu do jeszcze bardziej intensywnej pracy, aby sławę królewskiego Grodu Wawelskiego i prastarej świątyni Mariackiej godnie przed światem reprezentować. W roku 1931 odbyło się takich transmisji z kościoła Mariackiego pięć, w 1932 trzynaście, w 1933 siedem, w 1934 dziesięć, w 1935 siedem, a w roku 1936 tylko dwie. W dwumiesięczniku „Muzyka kościelna” z roku 1935 nr ¾ str. 64 , wydawanym w Poznaniu czytamy: „24 marca br. suma z kościoła N. P. Marii w Krakowie. Chór męski „Hasło” wykonał mszę Güttlera z organami, oraz kilka pieśni wielkopostnych a'cappella. Audycję tego nabożeństwa zaliczyć należy do najlepszych. Chór „Hasło” jest zespołem wysoce wartościowym, złożonym z inteligentnych, dobrze wyszkolonych śpiewaków. Kompozycje, wykonane podczas sumy, również odpowiadały przepisom „Motu Proprio”. Na szczególniejsze wyróżnienie zasługuje także wyśmienity akompaniament umiejętnie dostrojonych organów...” Nie tylko w Polsce cieszyły się uznaniem audycje radiowe z kościoła Mariackiego, ale też poza jej granicami: „...Radiosłuchacze Anglii, Szkocji i Irlandii pilnie słuchają nabożeństw niedzielnych z Polski, a zwłaszcza podobają im się uroczyste nabożeństwa z kościoła N. P. Marii w Krakowie”, donosiły komunikaty dzienników krakowskich, warszawskich i lwowskich. Wobec zarządzenia dyrekcji Polskiego Radia w Warszawie w roku 1936, mocą którego przesunięto w programach radiowych transmisję nabożeństw z godz. 10-tej na 9-tą, chór nasz stracił możliwość dalszego śpiewu przed mikrofonem.

Rok 1934 rozpoczęło Towarzystwo niecodzienną uroczystością. Czując wdzięczność wobec wielkiej życzliwości, jaką Archiprezbiter Kościoła Mariackiego ks. Infułat dr Józef Kulinowski otacza nasze Towarzystwo, Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie w dniu 2. I 1934 uchwaliło poprosić Go o przyjęcie godności Protektora i Członka Honorowego naszego Towarzystwa.

Widząc też zasługi położone dla rozwoju Towarzystwa przez byłego prezesa p. ŁukaszaKruczkowskiego w/w Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie nadało Mu godność Członka Honorowego. Wobec wydania dekretu Prezydenta R. P. Z dnia 2. X. 1935 o odznakach i mundurach, na podstawie którego wszystkie Związki i Towarzystwa Śpiewacze miały obowiązek wnieść podania o pozwolenie na ustanowienie i używanie odznak, Towarzystwo nasze przy tej sposobności, uchwałą walnego Zgromadzenia z dnia 16. II. 1936, postanowiło zmianę swych odznak, uważając dotychczasowe za nieaktualne i niepraktyczne. W ślad za tym wyłoniła się też myśl stworzenia nowego „Hasła sztandarowego” dla naszego chóru, którego początek umieszczony był na nowych odznakach. Wynikiem pracy p. Łukasza Kruczkowskiego, znanego z utworów poetyckich, i dyrygenta p. Stefana Profica, którego utwory chór nasz wykonywał, był utwór który przyjęty został jako „ Hasło chórowe” o następującej treści:
O pieśni nasza brzmij w szerz i wzdłuż!...
I w górę wznoś się ku niebios bram!...
Radości życia siłą swą wzmóż!
A duszę prowadź, gdzie Bóg jest Sam!...

Celem unormowania wydawanych odznak członkom, Zarząd wprowadził uchwałą z dnia 9. IV. 1936 regulamin odznak, opracowany przez dyrygenta p. St. Profica. Na podstawie tego regulaminu odznakę nadaje Towarzystwo uchwałą Zarządu członkowi czynnemu, należącemu do Towarzystwa przez okres przynajmniej jednego roku i wypełniającemu w zupełności obowiązki zawarte w art. 5 statutu, oraz warunki zastrzeżone w podpisanej deklaracji.
O tym , że "Hasło" czynnie uczestniczyło w życiu codziennym miasta niech zaświadczy fakt, że z okazji pogrzebu wielkiego współczesnego kompozytora polskiego śp. Karola Szymanowskiego, jaki odbył się w Krakowie w dniu 7 kwietnia 1937 r., Towarzystwo nasze wzięło udział w pełnym składzie, w wykonaniu przez chóry Związkowe pod batutą dyrektora Bolesława Wallek-Walewskiego Mszy Berlioza w czasie nabożeństwa w kościele Mariackim oraz przy złożeniu zwłok na Skałce, gdzie zaśpiewano Noskowskiego "Nad mogiłą" i Wallek-Walewskiego "Salve Regina".
Rok 1938 rozpoczęło Towarzystwo koncertem kolędowym, transmitowanym przez Polskie radio w dniu 19 stycznia. Po dwuletniej przerwie transmisji nabożeństw z kościoła Mariackiego, nastąpiła transmisja na zakończenie kolę w dniu 2. II. 1938, w czasie której chór nasz wykonał kolędy układu: Flaszy, Deca, Kwaśnika, Profica i Wallek-Walewskiego. Na zaproszenie Rzemiosła Krakowskiego chór nasz wystąpił w dniu 23. X. 1938, na uroczystej akademii, jaka odbyła się w Starym Teatrze z okazji 100-nej rocznicy urodzin mistrza Jana Matejki, wielkiego patrioty i sympatyka rzemiosła krakowskiego, wykonując kilka utworów. Niedoszły do skutku w czerwcu 1938 r. koncert ku uczczeniu 100-nej rocznicy urodzin Władysława Żeleńskiego, dyrektora Konserwatorium Muzycznego i kompozytora, odbył się tegoż roku, jedynie dzięki zapobiegliwości i staraniom prezesa Związku Towarzystw Śpiewaczych i Muzycznych Województwa Krakowskiego p. Cezara Zawiłowskiego, który nie bacząc na trudności, jakie powstawały przy montowaniu tegoż, doprowadził go do realizacji w dniu 20 listopada 1938. Jako ostatni występ w tym roku należy wyjazd chóru w dniu 30 grudnia do Morawicy na pogrzeb śp. Księcia Dominika Radziwiłła, w czasie którego odśpiewano mszę Schöpfa i kilka pieśni żałobnych.
Rok 1939, jako rok jubileuszowy, rozpoczęło Towarzystwo nasze uroczystym nabożeństwem noworocznym w kościele Mariackim, celebrowanym przez ks. Infułata dra Józefa Kulinowskiego, w czasie którego chór wykonał szereg kolęd z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej funkcjonariuszy miejskich. Dla ukoronowania półwiekowej działalności i uznania zasług dla sprawy śpiewaczej, Rada Naczelna Zjednoczenia Polskich Związków Śpiewaczych i Muzycznych w Warszawie z okazji roku jubileuszowego przyznała naszemu Towarzystwu w dniu 23 kwietnia br. Odznakę Honorową I-go stopnia, zaś dyrygentowi p. Stefanowi Proficowi Odznakę Honorową II-go stopnia. I-sza wojna światowa (...) wywarła swe piętno na składzie naszego zespołu chórowego. Odtąd bowiem, obok chórzysty-rzemieślnika, staje ramię przy ramieniu chórzysta-urzędnik i akademik, zapominając dla pieśni o swym stanowisku zawodowym. Toteż możemy się poszczycić tym zbrataniem się naszych członków chórowych zacierającym różnice stanowe. Mimo woli nasuwa się myśl o źródle dochodów naszego Towarzystwa. Nie było ono zbyt obfite; pomijając groszowe składki miesięczne członków czynnych, Towarzystwo zdane było jedynie na dotację kościoła Mariackiego za śpiew niedzielny. Z tych dochodów pokrywać musiało Towarzystwo wszystkie wydatki związane z działalnością. Początkowo w okresie powojennym przyznawały nam subwencje niektóre instytucje samorządowe, zmniejszając wysokość tychże corocznie, aż w końcu zaprzestały ich udzielania. Nieodzowne wydatki Towarzystwa przewidziane z okazji zbliżającego się 50-letniego jubileuszu, zmusiły Zarząd do oglądnięcia się za stworzeniem jakiegoś pomocniczego źródła dochodu. Toteż uchwałą Zarządu z dnia 24. V. 1936 postanowiono na podstawie statutu art. 3 b zwrócić się do społeczeństwa krakowskiego o pomoc w tym kierunku. Wiadomym jest, że z okazji 50-lecia istnienia, Towarzystwo Śpiewackie „Hasło” opracowało i wydało Kronikę działalności w latach 1889 – 1939. Czy odbył się koncert jubileuszowy? Na to pytanie odpowiedź nie jest łatwa i prosta.

Lata powojenne nie były łatwiejsze, odbudowa zespołu postępowała z jednoczesną odbudową kraju po zniszczeniach wojennych. Po odejściu Stefana Profica chór prowadzony był przez Bogusława Grzybka, ale ponowny renesans działalności przyniósł okres objęcia w 1983 roku kierownictwa chórem przez p. Teresę Majkę – która związała się z działalnością chóru jeszcze w czasach studiów. Osobiste zaangażowanie dyrygenta „zaraziło” członków chóru wprowadzając nową jakość i wyprowadziło na sale koncertowe poza granice naszego kraju. Warto w tym miejscu nadmienić, iż Stefan Profic, jako niestrudzony propagator muzyki chóralnej i organowej pozostawił po sobie znamienity zbiór kompozycji i utworów na chór męski, których po dziś dzień chór „Hasło” jest jedynym wykonawcą, a które to niejednokrotnie zdobywały uznanie słuchaczy podczas wykonań, stanowiąc bez wątpienia najlepszy dowód uznania dla ich kompozytora.
Chór z bardzo bogatym i urozmaiconym repertuarem z koncertami odwiedził m.in.: Francję, Włochy, Austrię, Węgry, Rumunię, Litwę, Słowację, Izrael, Grecję, Czechy. Niesłabnąca popularność jaką zyskał znalazła odzwierciedlenie w okoliczności, że jako jedyny chór z Polski został zaproszony w 2008 r. do Turcji na Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Chórów w Stambule. Wszystkie wyjazdy dawały bardzo cenne doświadczenia i okazje do nawiązania przyjaźni między członkami chórów biorących udział w przeglądach i festiwalach. Na szczególną atencję zasługuje wieloletnia współpraca i przyjaźń z chórem Coro Alpino Valsusa z Włoch.

Wraz z występami zagranicznymi chór bardzo aktywnie działał w Polsce zaznaczając swoją działalność nie tylko w cyklicznych koncertach „Musica Sacra”, których był organizatorem, czy w szeregu innych /Koncerty ku czci św. Cecylii, „Koncerty kolęd i pastorałek”/, których można było wysłuchać w Bazylice Mariackiej w Krakowie.
Chór od początku swojego istnienia kultywował wartości patriotyczne, chętnie uczestnicząc w przedsięwzięciach, które za cel stawiały sobie krzewienie takich właśnie ideałów, stąd też udział w maju 2010 r. w Koncercie plenerowym na Placu Mariackim w Krakowie - w ramach programu „Młodzież pamięta”, czy też we wrześniu 2010 r. w Koncercie na Placu Matejki w Krakowie w rocznicę 100 - lecia odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego oraz prawykonania "Roty", w którym udział wzięło 1500 wokalistów z 47 chórów przybyłych na tę uroczystość z całej Polski.

W dniu 16 lutego 2010 r. za twórczość artystyczną, promowanie i upowszechnianie kultury połączonych z pielęgnowaniem tradycji, a zarazem w dowodzie uznania poziomu artystycznego na jaki chór został wprowadzony staraniem dyrygent P. Teresy Majki Pacanek była uroczystość wręczenia Nagrody Literackiej im. Władysława Reymonta w Pałacu Chodkiewiczów w Warszawie. Dowody uznania zostały zawarte również w listach od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej P. Lecha Kaczyńskiego, jak i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego P. Bogdana Zdrojewskiego, a nadto Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP P. Ewy Junczyk – Ziomeckiej.

Patron

 ...nie my Jego lecz On nas wybrał......
 
Dr Henryk Jordan to postać bezspornie wielka i zasłużona. Lekarz, społecznik, propagator praw człowieka do ruchu i rekreacji. Urodził się 23 lipca 1842 roku w Przemyślu. Pochodził ze zubożałej rodziny z Zakliczyna. Wcześnie osierocony szedł przez szkoły o własnych siłach.

 Już w młodym wieku przejawiał silną postawę patriotyczną co nie pozwoliło Mu złożyć matury w kraju. Dopełnił tego w Trieście w języku włoskim. Medycynę studiował w Wiedniu i Krakowie. Ciężka sytuacja materialna oraz choroba spowodowały, że nie mógł przygotować się do egzaminów końcowych i uzyskać dyplomu lekarskiego a w ślad za tym – tytułu doktora wszech nauk lekarskich. Dlatego przeniósł się do Berlina, a po kilku miesiącach wyjechał do Nowego Jorku. Tam utrzymywał się z gry na fortepianie w restauracjach i szkołach gimnastyki. Właśnie tutaj zaznajomił się z zagadnieniem wychowania fizycznego młodzieży.

 W krótkim czasie zyskał uznanie jako ginekolog i położnik. Prywatna praktyka pozwoliła Mu w niedługim czasie pozyskać znaczne dochody. Wrócił do kraju gdzie szybko zdobył dyplom doktora medycyny (1870) a w Wiedniu uzyskał dyplom magistra położnictwa. Na Uniwersytecie Jagiellońskim przechodził kolejne etapy kariery, dochodząc do godności profesora ginekologii i położnictwa oraz zaszczytu pełnienia funkcji dziekana wydziału.

 Sprawował mandat Radnego Miasta Krakowa prawie przez ćwierćwiecze, zajmując się sprawami zdrowia i edukacji. Był posłem na Sejm Krajowy (1895 – 1901 ). Sprawował też funkcję prezesa w Krakowskim Towarzystwie Muzycznym. Ze szczególną pasją oddawał się sprawom zdrowia młodzieży. Był pionierem wychowania fizycznego w Polsce a zarazem założycielem pierwszych w Europie publicznych ogrodów gier i zabaw ruchowych dla dzieci i młodzieży. Wprowadził do wychowania fizycznego gry i zabawy na wolnym powietrzu.

Henryk Jordan zakupił z własnych funduszy park zlokalizowany na terenie błoń krakowskich, którego naturalną granicę stanowiła rzeka Rudawa. Również z własnych funduszy urządził ten park, budując na jego terenie boiska sportowe i pawilony – by mogły odbywać się na nich zabawy podczas złych warunków pogodowych-, zbudował także pomieszczenia do kąpieli natryskowych. Zakupił  potrzebny sprzęt sportowy, sprowadzając go ze Szwecji i Niemiec. Początkowo dominowała gimnastyka na przyrządach. Były tu korty tenisowe, ślizgawka i pływalnia. W niedługim czasie na pierwsze miejsce wysunęła się piłka nożna, stając się najpopularniejszą dyscypliną sportową w Polsce. Oprócz gier i zabaw na świeżym powietrzu, park miał za zadanie skłaniać do patriotycznych refleksji. W tym celu Henryk Jordan zamówił popiersia 42 wybitnych Polaków – poetów, pisarzy, uczonych, bohaterów, artystów, które wykonał Jan Szczepkowski – i kazał ustawić wzdłuż głównych alei. Podczas zabaw dzieci poznawały jednocześnie historię swego kraju.

 Podczas II-giej wojny światowej park został zdewastowany przez najeźdźcę. Popiersia wybitnych Polaków – choć niestety nie wszystkie, uratował kamieniarz Kazimierz Łuczywo, wykradając je z niemieckich magazynów przechował w swojej pracowni. Po wojnie wróciły na swoje miejsce. W 1889 , roku otwarcia parku, Rada Miejska wyrażając swą wdzięczność jego założycielowi za pracę, zaangażowanie i poświęcenie postanowiła nadać parkowi Jego imię. Natomiast Kraków uczcił pamięć dr Henryka Jordana stawiając pośrodku centralnej alei Jego popiersie w 1914 r. Nie zawahamy się powiedzieć – nie my Jego lecz On nas wybrał. Gry i zabawy przeplatano śpiewem chóralnym.

Henryk Jordan powołał do życia chór młodzieży rzemieślniczej (1889), który śpiewa do dnia dzisiejszego, wpisując się na stałe w karty historii Krakowa.

 Dr Henryk Jordan zmarł 18 maja 1907 roku. Tłumy Krakowian pod przewodnictwem kardynała Puzyny odprowadziły Go na miejsce wiecznego spoczynku – cmentarz Rakowicki. Do dzisiaj możemy spotkać ślady działalności tego wielkiego i niezwykłego człowieka – choć w szczątkowej formie - w Parku Jego imienia, nazwanego także zielonymi płucami Krakowa, i na osiedlowych placach zabaw, znanych jako „ogródki jordanowskie”. Daleko im do wzorowego, pierwszego w Europie parku- ogrodu „ ... przeznaczonego do zorganizowanych, regularnych gier oraz zabaw sportowych dzieci i młodzieży...”

 Cześć Jego pamięci!

Miejsce na Twoją reklamę !
Oprogramowanie na zamówienie.
Miejsce na Twoja reklamę.